Kiedy teoria spotyka rzeczywistość: lekcja z czwartku, 4 grudnia
W świecie analizy technicznej istnieje przepaść pomiędzy teoretycznym schematem na kartce papieru a chaosem rzeczywistych ruchów cenowych. Wczorajsze spotkanie naszej społeczności było doskonałym przykładem tego, jak metodologia Wyckoffa i Volume Spread Analysis (VSA) działają w praktyce – z całą swoją nie-perfekcyjnością i fascynującą złożonością.
Rynek nie czyta podręczników
Zaplanowaliśmy sobie prosty scenariusz: duży wolumen, ręka bijąca na dół, test oporu – klasyczne miejsce do krótkiej pozycji. To by się powinno sprawdzić, prawda? W teorii tak.
W praktyce? Rynek miał inne plany.
Ale czy wszystko widzieliśmy?
Poniższe 2 wykresy to ten sam instrument, interwał i ten sam czas, a mimo wszystko wykresy wyglądają inaczej i co innego mówią.


Siedzimy przy wykresach. Mamy wyjście powyżej ręki bijącej, akceptacja przez rynek, brak cofnięcia… I wtedy pojawia się pytanie, które zmienia wszystko: co dalej?
Tutaj właśnie zaczyna się gra. Rynek miał szanse spadać – miał okazję. Ale nie skorzystał. To nie jest porażka handlowca, to jest informacja od rynku. On nam mówi: „Posłuchaj, ja teraz nie chcę iść w dół”. I jeśli umiemy słuchać, wiemy, co robić.
Granie w trening range – kiedy czekać, a kiedy działać?
Przez większość dnia wczorajszego byliśmy w trading range – pułapce dla over-traderów. Algorytmy grały tu w 1×1 R, wybijały się, wracały. Ci, którzy próbowali skalpować każdy ruch, tracili energię i kapitał emocjonalny.
Kluczowy fragment rozmowy z uczestnikami:
„Trzeba posiedzieć z boku, poczekać aż pokażą karty”
To jest to, czego nie nauczysz się z YouTube’a. To jest doświadczenie. To jest umiejętność czytania, w którym momencie jesteśmy i co rynek nam mówi.
Ale przyszła informacja o danych ekonomicznych (o 14:30), i nagle – strzał do dołu. Rynek pokazał swoją prawdziwą naturę. To była próba szukania SOW – znaku słabości na trendzie. Czy to się powiodło?
Tu czeka nas kolejne obserwacje.
Sezonowość, Fed i koniec roku
Jednym z elementów, który dyskutowaliśmy wczoraj, a który wielu początkujących handlowców ignoruje, jest kalendarz ekonomiczny i sezonowość.
10 grudnia czeka nas posiedzenie Fedu. To zmienia grę.
Grudzień, to miesiąc o określonej przewadze statystycznej. Jest to tzw. efekt świąteczny – rynki lubią być wysoko na święta. Handel jest spokojniejszy, a manipulacyjne poruszenia są mniej prawdopodobne.
„Jeżeli chcą nawet przeprowadzić akcję do dołu, szansa jest mała do tego momentu”
Na naszych spotkaniach nie uczymy traderów odgadywać rynku – uczymy go czytać.
A rynek w tej chwili mówi: „Czekam na Fed”.
Zmiana charakteru: najważniejszy sygnał Wyckoffa
Najciekawszy moment wczorajszego spotkania miał miejsce, kiedy dyskutowaliśmy o zmianie charakteru rynku. To jest termin, którym posługiwali się klasyczni analitycy takie jak Richard Wyckoff czy J.P. Harding.
Zmiana charakteru to nie mały ruch – to zmiana natury rynku. Zamiast małych korekt (które widzieliśmy przez większość dnia), nagle pojawia się głębokie cofnięcie. Zamiast akceptacji poziomu, pojawia się odrzucenie. To jest sygnał do tego, że:
- Aktorzy się zmienili – nowi gracze weszli na rynek
- Równowaga sił się przesunęła – podaż/popyt przeszły na drugą stronę
- Przychodzi duży ruch – energia jest zbudowana
Zarządzanie pozycją: od teorii do praktyki
Jeden z uczestników zapytał o zarządzanie pozycją na algorytmach (1×1 R). To są te pytania, które sprawiają, że nasze spotkania są inne od typowych kursów.
Odpowiedź nie była schematyczna. To zależy od tego:
- Gdzie jesteś na większym interwale?
- Jaką zmienność masz dostępną?
- Czy rynek pokazuje uptrust lub spring, czy znajdujesz się w pełnym trendzie?
To jest różnica między traderem, który ma manualną strategię, a tym, który ma rzeczywistą adaptacyjną metodę. My skupiamy się na tym drugim.
Co to dla Ciebie znaczy?
Jeśli czytasz ten tekst, a zastanawiasz się, czy nasze spotkania to coś dla Ciebie, pomyśl o tym: Wyckoff napisał swoje książki w 1910 roku. VSA powstała dawno temu. A rynki wciąż się według nich zachowują.
Ale nie w doskonały sposób. Rynki są żywe, mutują, testują granice. Dlatego właśnie każde wtorkowe i czwartkowe spotkanie jest inne – rynek pokazuje nam coś nowego, a my poszukujemy tego, co jest stałe.
Chcesz wiedzieć, co dzieje się TERAZ na rynkach? Dołącz do naszego kolejnego spotkania i obserwuj, jak praktycy czytają rynek na żywo. Zapisz się na następne spotkanie
